Książkę Wioletty Piaseckiej przywiozłam Szymonowi z Targów Krakowskich i chociaż przeczytaliśmy ją już milion razu to jednak na blogu się nie pojawiła. A to duży błąd! Bo chyba każdy chłopiec miałby ochotę ją przeczytać.
Kolejny już raz sięgamy po książkę autorki, którą znam z innej twórczości - dzięki temu dla mnie jest jeszcze ciekawiej, a Szymon jest i tak zadowolony... Znacie Leniusiołki? My już znamy i mamy nadzieję, że będą się trzymały z daleka od naszego domu! Za to w książce przyjmiemy je chętnie!
Ostatnio pisałam o książkach dla dzieci Magdaleny Witkiewicz, więc pora przyjrzeć się również innej autorce, której książki sama czytałam... czy jej propozycja dla najmłodszych okaże się równie ciekawa?
O swojej miłości do książek Magdaleny Witkiewicz nie muszę wspominać, ale czasem trudno jest uwierzyć, że można pisać świetne książki i dla dzieci i dla dorosłych. Jednak po przeczytaniu książki "Lilka i spółka" miałam pewność, że na regale syna również znajdzie się półka W jak Witkiewicz ;)
Książki Magdaleny Witkiewicz znam i uwielbiam, wobec tego byłam bardzo ciekawa jak wygląda jej twórczość skierowana do młodszych czytelników... A ponieważ mój syn jest małym książkoholikiem (jupi!) od razu zapragnęliśmy poznać Lilkę!
Co Waszym zdaniem jest najważniejsze w książce dla dzieci? Treść? Ilustracje? A może książka ma wywołać dyskusję i czegoś nauczyć? Jeśli stawiacie na treść to nie jest to odpowiednia książka... ale polecam!
Na drugą część przygód żółwia Tudo czekaliśmy niecierpliwie, książka pojawiła się już dawno, my ją dawno przeczytaliśmy, przegadaliśmy, ja napisałam recenzję i... Internet ją pożarł, bo nigdzie jej nie ma :( co gorsza na moim komputerze też...
Potworna Michasia to kolejna książka Marleny Rytel, autorka zadebiutowała w 2016 roku, ale jest to nasze pierwsze spotkanie z jej twórczością. Ale to bardzo mądra książeczka, więc chyba sięgniemy po poprzednią :)
Lubicie wieczorem przytulańce i wspólne czytanie z dziećmi? Wolicie długie książki, czy krótkie opowiadania lub wierszyki? A właściwie, co lubią Wasze dzieci... Dziś Szymon króluje na Poligonie i opowiada o swojej książeczce...
Dziś mikołajki, więc proponuję książeczkę dla najmłodszych... Miałam w planach napisać aż o trzech, ale w sumie ta tak bardzo zainteresowała Szymona, że skupiłam się na tej jednej...
Panią Wiolettę Piasecką miałam okazję poznać na Targach Książki w Krakowie, gdzie jako posłuszna matka poszukiwałam książek dla syna według jego prośby. Co prawda książeczka "A gdzie kurka?" całkiem mi się spodobała ze względu na rysunki i kolory to jednak uznałam, że tekstu w niej za mało dla mojego trzylatka... wybrałam więc książkę o piłkarskich zmaganiach, o której niedługo Wam napiszę... Jednak autorka postanowiła sprezentować małemu recenzentowi również wesołe wierszyki o zwierzątkach.
To nasza pierwsza paczka z WFW, tym razem paczuszka zawierała książki i dla mamy i dla syna :) ale oczywiście pierwszeństwo ma Szymon... jeśli więc macie dzieci to wierszyki o nich na pewno sprawią im radość!
Nie lubię pisać jednej recenzji dotyczącej dwóch książek, ale tym razem nie mam chyba wyjścia. Bo mój syn uważa je za nierozłączne. A po pierwszym czytaniu zna je niemal na pamięć, więc teraz on mi czyta... ;)
Kolejna książeczka od Wydawnictwa TADAM w naszym domu, a właściwie pierwsza jaka dotarła i oczywiście nas zauroczyła. Piękna, mądra i z przesłaniem... mój syn się z nią nie chciał rozstać! no i nic dziwnego...
Każde dziecko zadaje codziennie tysiące pytań... zdarzyło Wam się zastanawiać, gdzie mieszka mgła? Gdzie śpi ślimak bez skorupki? Albo "Po co komu biała kredka?", Małgorzata Falkowska i Wydawnictwo TADAM ma dla Was odpowiedź...
Kolejny raz to Szymon zaprasza Was na Poligon, ostatnio gra, tym razem na tapecie jest książka. Wydawać by się mogło, że skoro o dziewczynce to bardziej dla dziewczynek, ale Szymon chętnie poznał te rymowane historie...
Mimo że jestem mamą wcale nie tak łatwo jest polecać mi książki dla dzieci, więc poprosiłam o pomoc inne blogerki. To szalenie miłe, że zechciały przyjąć moje zaproszenie i opowiedziały o książkach, które czytają maluchom!
Uwaga! Mój debiut! Pierwsza recenzja książeczki dla dzieci na Poligonie! W końcu mój syn stał się głównym recenzentem i już nie spogląda zazdrośnie na matkę z książką!