Milion razy sobie obiecywałam, że nie będę ostatnia, że nie będę czekać tylko usiądę i zrobię. I wiecie co, właśnie przed chwilą zrobiłam. Wstyd!!! Pewnie, gdyby nie to, że chcę dostać Złotą Dwunastkę to bym odpuściła...
Maj minął, a ja nie mam kartki. Trzeciego czerwca prawie dostałam zawału, bo byłam pewna, że nie zdążyłam. Wszystko przez ten cholerny szpital... Ale się okazało, że czas do szóstego, więc kolejny raz w ostatniej chwili wrzucam fotkę kartki!
Dotrwałam do części trzeciej wyzwania na Rogatym! I już teraz mogę pochwalić się dwoma sukcesami! Po pierwsze nie czekam do ostatniej chwili! Po drugie - mam dwie kartki!
Drugim, po book tourach, moim nałogiem są wyzwania. Rzadko udaje mi się wytrwać w nich 12 miesięcy, ale bardzo się staram... a to wyzwanie jest wyjątkowe!
Mam ogromne zaległości w pisaniu o książkach. Czytam nadal, jednak pochłonęło mnie wiele innych spraw i na pisanie o przeczytanych tytułach brakuje mi czasu. Wybaczcie! Pokażę Wam za to, co mnie tak bardzo wciągnęło...