środa, 21 marca 2018

"Dziewczyna, która wróciła" Susan Lewis

Co dzieje się w głowie kobiety, która w pewnym momencie traci wszystko? Straciła sens życia, bliskich, których kochała i przede wszystkim swój największy skarb, czyli córkę. O tym w książce "Dziewczyna, która wróciła" Susan Lewis...


Przeczytawszy pierwszy rozdział poczułam się bardzo zaintrygowana. Bo o czym może być książka, kiedy na pierwszych stronach poznajemy młodą dziewczynę, która w bardzo perfidny sposób traktuje swoją matkę. Możemy tylko domyślać się, że będzie to miało kluczowy wpływ na dalszy ciąg. Oczywiście tak jest, ale wrócimy do tego później. 

Główna bohaterka zabiera nas w swego rodzaju podróż do świata swoich bardzo bolesnych wspomnień i opowiada nam historię swojej rodziny. Wszystko poznajemy na zasadzie retrospekcji. Jules, bo tak ma na imię główna bohaterka, czyli matka, z perspektywy której poznajemy historię, razem ze swoim mężem prowadziła bar "Syrenka", w którym bardzo chętnie gościła swoich licznych przyjaciół i rodzinę. Największym skarbem jest jednak jej córka, która ma na imię Daisy. Dziewczynka ma w sobie urok, który pozwala jej bardzo szybko odnaleźć się w nowej sytuacji, wszyscy ją zawsze lubią i chętnie z nią przebywają. Któregoś dnia do pubu trafia dziwna rodzina. Rodzina, w której szorstki i opryskliwy ojciec zastrasza swoją żonę, a pod niebo wynosi swoją niegrzeczną i niesympatyczną córeczkę Amelię. 
My, po przeczytaniu pierwszego rozdziału, wiemy już, że Amelia naprawdę jest nieznośną, niegrzeczną i niebezpieczną dziewczynką. 


W pierwszym rozdziale obserwujemy jak wpycha swoją mamę, która nie potrafi pływać do wody na środku morza. Akcja książki rozgrywa się w momencie, gdy do Jules przychodzi policjantka, która prowadziła śledztwo w sprawie zaginięcia jej córki. Było to kilka lat wcześniej. Andree chce przekazać osobiście informację o tym, że morderczyni właśnie wychodzi z więzienia i ma zamiar wrócić do miasteczka, w którym mieszka Jules. Policjantka dowiaduje się o losie załamanej matki. Martwi się o nią, ponieważ widzi, że kobieta mimo upływu czasu nie poradziła sobie ze stratą dziecka. Cała sytuacja wydaje się być dość dziwna, ponieważ Jules zabiera nas w podróż do świata wspomnień i to właśnie z tych wspomnień spisanych bardzo chaotycznie dowiadujemy się, w jaki sposób Amelia pojawiła się w już dorosłym życiu Daisy. 

Książka szokuje i sprawia ból, zwłaszcza jeśli czyta ją matka. Bo w jaki sposób można poradzić sobie ze śmiercią dziecka? Czy jest to w ogóle możliwe? Jak zachować się w sytuacji, gdy ktoś tylko i wyłącznie dzięki pieniądzom i znajomościom wychodzi z tak trudnej sytuacji obronną ręką? Gdy zbrodnia nie zostaje dostatecznie ukarana? Co gorsze, czy potrafimy sobie wyobrazić, że wychodząc z domu na spacer, do sklepu mamy szansę zobaczyć kogoś przez kogo runął cały nasz świat - bo w takiej właśnie sytuacji jest Jules. Czy będziesz szukała sprawiedliwość na własną rękę czy rodzina pomoże jej sprawić, żeby poczuła, że sprawiedliwości stało się zadość? Czy Amelia będzie chciała odegrać się na Jules? Czy po wyjściu z więzienia morderczyni zdradzi jakieś dodatkowe aspekty tego, co się stało z Daisy? Czy wyjaśni coś matce, która ciągle czuję wielką pustkę? 

Kto tak naprawdę jest winny śmierci Daisy: skazana na więzienie Amelia, przyjaciel z dzieciństwa, który podobno był w niej zakochany, a może ojciec, który jako ostatni widział się z córką? A może jeszcze ktoś inny... 

Książkę zdecydowanie warto poznać i przeczytać, choć nie należy ona do łatwych nie tylko ze względu na temat, ale i na sposób pisania. Trochę irytowały mnie te ciągłe retrospekcje i powracanie do przeszłości. Rozumiem, że miały na celu wprowadzić mnie w historię rodziny. Rozumiem że autorka w ten sposób chciała zbudować wokół postaci pewnego rodzaju otoczkę, pokazać nam kim była i jak ważna była nie tylko dla rodziców. Rozumiem, że w ten sposób autorka budowała historię i zbudowała ją bardzo dobrze. Myślę, że dzięki temu książka zyskała swego rodzaju smak, pewnego rodzaju inność. 

Zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję. Już od pierwszych stron wzbudza ciekawość. Odnajdziemy w niej cudowny przykład relacji rodzinnych, ale i przyjaźni, które mogą przetrwać wiele trudności. Obserwujemy małżeństwo, które walczy o swoją miłość – ponosi klęski, ale i podnosi się i… No właśnie, czy da radę na nowo zacząć żyć? Polecam książkę z czystym sumieniem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...