Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oszczędzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oszczędzanie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 10 października 2017
piątek, 4 listopada 2016
Propozycje prezentowe - coś dla kobiety, coś dla dziecka, coś dla czytelnika - i oczywiście rabaty
Kochani, wiecie już może, że proponuję kupować prezenty świąteczne z większym wyprzedzeniem, bo daje to naszemu portfelowi odrobinę oddechu w grudniu. Nie jest fajnie, kiedy przed imprezą sylwestrową okazuje się, że na koncie pusto...
Dlatego mam dla Was kilka propozycji, od razu zaznaczę, że takich wpisów będzie kilka, na raty, mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie :) a właściwie dla Waszych bliskich...
Udało mi się wynaleźć dla Was kilka promocji...

Pisałam o ochraniaczu na krzesełko i podkładce na stół, ale w sklepie już niedługo pojawi się jeszcze więcej propozycji!
Wszystko wykonane z największą starannością i naprawdę przydatne! Ale to nie wszystko!
Dla czytelników Poligonu do końca listopada jest rabat!
Wystarczy podczas zamówienia wpisać kod: poligondomowy, a zapłacicie o 10% mniej :)
podoba się?
Pamiętajcie tylko, żeby odpowiednio wcześnie złożyć zamówienie, na stronie jest możliwość wyboru wzoru, koloru, całkowicie spersonalizowany prezent! A dziecko czuje się niesamowicie ważne, kiedy zyskuje własne przedmioty! Macie ulubiony kubek? miejsce przy stole? dziecku też się należy!

To sklep Magdaleny Kozioł, znajdziecie tam zarówno cudowne kosmetyki, jak i książki.
O książkach już pisałam
Tom czwarty również jest już dostępny, ale na blogu wpis o nim pojawi się dopiero za kilka dni. A wraz z wpisem pojawi się konkurs ;)
Tutaj do 15 grudnia macie możliwość skorzystać z rabatu w wysokości 5% na hasło: POLIGON DOMOWY
Wyobraźcie sobie, długi jesienny lub zimowy wieczór, domowe spa, cisza, spokój, drink z palemką ( a co!) w dłoni, w drugiej książka, na twarzy maseczka... albo długa kąpiel aromatyczna (drink i książka to obowiązkowe elementy, oraz cisza i spokój).
Musicie przyznać, że to kuszące, prawda?
podpowiem Wam, że na zakup wszystkich tomów książki jest właśnie promocja! I mimo już obniżonej ceny rabat nadal działa, także korzystajcie!!!
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Finansowe podsumowanie lipca
Mam tygodniowe opóźnienie w podsumowaniu finansowym... powiem więcej, za chwilę większość z Was będzie już podsumowywać sierpień, a ja ciągle tkwię w lipcu... ale dziś się udało!
poniedziałek, 11 lipca 2016
Finansowe podsumowanie czerwca
Znowu poległam. Tzn. nie przygotowałam ślicznej przejrzystej tabelki... wybaczcie, to ten wakacyjny okres tak na mnie działa!
poniedziałek, 4 lipca 2016
Oszczędzanie to również pozwalanie sobie na zachcianki!
Dziś o tym, dlaczego możemy sobie pozwolić na ekstra wydatki...
To właściwie wyszło samo, a ja dopiero to odkryłam! Ale jakie to sympatyczne odkrycie!
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Jak wycisnąć pieniądze z banków oraz swoich oszczędności!
Jeśli śledzicie mojego bloga regularnie to pewnie wiecie, że wkręciłam się w sprawy finansowe. Dziś przyznam się ile zyskałam wyciskając jak cytrynki banki oraz swoje oszczędności!
piątek, 17 czerwca 2016
Kontrolowanie wydatków - MAJ
Znowu nie udało mi się zrobić porządnego rozliczenia za maj. Wybaczcie. Spisywanie i rozpisywanie niby mam opracowane, ale potem jakoś trudno mi to przedstawić w tabeli.
Przyznam się Wam do wydatków dziś znowu inaczej niż bym chciała.
środa, 25 maja 2016
Na co warto wydać nieco więcej... żeby lepiej wyglądać, lepiej się czuć i nieco zadbać o zdrowie...
Jestem raczej skąpa, przyznaję się bez bicia... ale są rzeczy, na których oszczędzać nie warto... więc jeśli jesteś kobietą to zastanów się skąd uszczknąć nieco kasy i udaj się do brafitterki!
poniedziałek, 16 maja 2016
Kontrolowanie wydatków - KWIECIEŃ
Już pół roku kontroluję nasze wydatki i bywa lepiej, a czasem gorzej, ale przede wszystkim WIEM co się dzieje z naszymi pieniędzmi. No i na pewne sprawy patrzę bardziej świadomie, powoli uczę się również korzystać z pewnych możliwości, jakie mamy tylko zazwyczaj ich nie widzimy...
niedziela, 8 maja 2016
Trzy błędy główne, które popełniłam kontrolujący wydatki!
Właśnie minęło pół roku odkąd prowadzę spis wydatków, nie wiem, czy jestem gotowa na takie podsumowanie, ale chcę spróbować. Dziś nie będzie konkretnych sum, bo kwiecień rozliczę dopiero we wtorek, ale chcę napisać o tym, jakie błędy popełniłam. Być może ktoś, kto jest na początku tej drogi nie potknie się w tym samym miejscu...
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
Kontrolowanie wydatków - MARZEC
Cóż, będę z Wami szczera, w tym miesiącu spisywanie wydatków rozjechało się całkowicie... jakoś tak wszystko naraz! Jeden i drugi facet mi się rozchorował... Trzeba było ubezpieczyć dom, zapłacić podatek... mój telefon odmówił posłuszeństwa... Dużo!
poniedziałek, 14 marca 2016
Kontrolowanie wydatków - LUTY
Minął czwarty miesiąc kontrolowania wydatków. Kiepski miesiąc. Niby krótszy to powinno być łatwiej, ale jednak nie obyło się bez kilku tragedii... Jestem załamana!
niedziela, 6 marca 2016
Jak szybko "zarobić"? Nie zarobisz 4 tysięcy, ale nie musisz nic robić by mieć kilka stówek więcej...
O tym, że w listopadzie wzięłam się za swoje finanse już wiecie... wszystko świetnie, ale z jedną wypłatą trudno jest poszaleć, ja nie mam możliwości podjęcia pracy, więc szukam innych możliwości... i chciałam się z Wami tym podzielić...
poniedziałek, 22 lutego 2016
Jak zrobić budżet? sama nie wiem, ale próbuję!
Po trzech miesiącach spisywania każdej złotówki pora na stworzenie budżetu. Byłoby bosko usiąść i zrobić to z mężem, ale stanęło na tym, że spisałam wszystko sama, on tylko spojrzał i zatwierdził. I dobrze.
poniedziałek, 15 lutego 2016
Kontrolowanie wydatków po raz trzeci - STYCZEŃ
Trzeci miesiąc spisywania wydatków za mną. Miewam chwile słabości i nie wpisuję kwot tylko gromadzę rachunki, ale szybko mi mija...
W tym miesiącu kwota całkiem spora, ale i wydatków wyskoczyło nagle kilka...
piątek, 5 lutego 2016
Jak oszczędzam robiąc zakupy
Pod moją comiesięczną spowiedzią w kwestii wydatków pojawia się dużo komentarzy, że mało wydajemy na jedzenie. Śpieszę wyjaśnić, że nie głodzę ani siebie, ani męża, ani tym bardziej Dziecia. Jednak z powodu Waszych słów zaczęłam się zastanawiać, skąd u mnie taka a nie inna kwota...
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Kontrolowanie wydatków po raz drugi - GRUDZIEŃ
Właśnie minął drugi miesiąc, gdy kontroluję wydatki. Idzie mi raz lepiej, raz gorzej, czasem jakaś niewielka kwota mi jeszcze umyka, ale walczę z tym. Najważniejsze, że są efekty!!!
środa, 16 grudnia 2015
Moje kontrolowanie wydatków po raz pierwszy
Wiele razy zabierałam się za kontrolowanie naszych wydatków, ale nigdy nic mi z tego nie wychodziło. Nie robiłam tego systematycznie, więc umykały nam jakieś kwoty, albo mąż nie wziął rachunku i nie pamiętał ile wydał. Ogólnie zawsze okazywało się, że gdzieś znikło kilkaset złotych. Próbowałam aplikacji w telefonie, exela w kilku wersjach, ale nic nie było odpowiednie. Wielokrotnie ściągałam tabelki z różnych blogów, dzieliłam zakupy na jakieś osobne kategorie i nic mi to nie dawało! Bo po co mi wiedzieć ile kupiłam kartonów mleka?!
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Jak nie zaoszczędziłam 1300zł w ciągu roku
Na początku roku pojawił się wpis 52 tygodnie oszczędzania, miałam ambitny plan by odłożyć tę całkiem sporą sumkę małymi kroczkami. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie nagięła zasad...
Wszystko opierało się na tym, by każdego tygodnia odłożyć taką kwotę jaki tydzień roku wskazuje kalendarz. Można wybrać, czy kwota ma rosnąć czy maleć, więc w pierwszym tygodniu stycznia odkładamy 52 zł albo 1 zł. Wiedziałam jednak, że ani w styczniu, ani tym bardziej w grudniu nie odłożę ponad dwustu złotych, więc odkładałam tyle ile byłam w stanie wykreślając odpowiedni tydzień. Szło mi nawet sprawniej niż według pierwotnego założenia, ale...
No właśnie, piszę tu oficjalnie, że nie udało mi się podołać...
do maja szło całkiem całkiem, niestety podczas izolacji domu - zaplanowany wydatek, zachciało nam się zrobić taras - wydatek nieplanowany i 800zł wyfrunęło z mojego słoika. Czyli wszystko wyfrunęło... nie poddałam się, bo w końcu miałam jeszcze pół roku, wierzyłam, że jest minimalna szansa na nadrobienie straty... i do września odłożyłam 600zł. Po roku w słoiku miał być nieco ponad 1300zł, gdyby nie taras miałabym we wrześniu 1400 i mogłabym być z siebie dumna... ale na początku października mąż dorwał okazję na opony i moje 600zł kolejny raz znalazło lepsze zajęcie poza słoikiem. Wtedy się poddałam. Nie było już szans, postanowiłam poszukać innej metody...
Niedługo potem trafiłam na bloga Oszczędnickiej i wpadłam po uszy! Pisze konkretnie, na własnym przykładzie, jest w tym szczera i autentyczna.
Postanowiłam, idąc za jej przykładem, rozgryźć nasze wydatki. Ja jestem chomikiem - finansowym również, lubię MIEĆ pieniądze, mój mąż z kolei kiedy MA pieniądze to znaczy, że JEST CO WYDAĆ i wydaje. Więc oszczędności raczej nas omijają...
Mamy oczywiście zaplecze finansowe, ale jest to suma, której nie ruszamy, bo nigdy nie wiadomo co może się wydarzyć. Ale chciałabym mieć takie bieżące oszczędności, kilka groszy odłożone każdego miesiąca, żeby nazbierać na jakiś wyjazd choćby weekendowy, żeby mąż mógł kupić sobie telewizor, a ja piec. Cokolwiek, żeby nie żyć od wypłaty do wypłaty.
Macie ochotę poczytać o moim nowym sposobie kontrolowania wydatków i odkładania chociaż niewielkich sum?
czwartek, 5 lutego 2015
52 tygodnie oszczędzania i inne minisposoby
Rok oszczędzania
takie jest jedno z moich postanowień.
choć oczywiście miałam problem z wyborem sposobu oszczędzania, bo przecież możliwości jest tak wiele...
najchętniej spróbowałabym wszystkich, ale wszystkiego się nie da, bo na pewno nic by mi z tego nie wyszło...
1. 52 tygodnie w słoiku
W każdym tygodniu roku odłożę kwotę odpowiadającą trwającemu tygodniowi.
w pierwszym 1 zł, w drugim 2 zł, w ostatnim 52 zł.
Po roku będę miała 1378 zł
całkiem niezła kwota...
no ale zbyt dobrze siebie znam i wiem, że pewnie niewiele by z tego wyszło...
więc wydrukowałam listę tygodni, zrobiłam miejsce na datę i kwotę.
i wrzucam tyle ile mogę w danym tygodniu skreślając konkretna kwotę.
Minęło 5 tygodni, a w słoiku jest 200 zł, czyli skreśliłam 52, 51, 50, 24, 23.
2. Zaokrąglone zakupy
Niektóre banki oferują taką usługę automatycznie, niestety u mnie jej nie ma,
dlatego mam zamiar każdą wydaną kwotę zaokrąglać do równych 10 zł. Może nie nazbieram ogromnej sumy, ale na pewno coś się uda odłożyć.
Z tym, że postanowiliśmy kwoty odłożone z zakupów przeznaczać na przyjemności, np. kino.
Od czasu do czasu należy nam się coś od życia, a w ten sposób nie ubędzie z bieżących pieniędzy.
3. Lokata
Ponieważ część pieniędzy mamy na koncie oszczędnościowym, a przez najbliższe trzy miesiące nie powinny być nam potrzebne postanowiliśmy zostawić część na wszelki wypadek, a resztę wpłacić na lokatę, w ten sposób po roku mamy szansę na kilkaset złotych. W grudniu przyda się na prezenty...
4. Zachcianki
Można również odkładać pieniądze, gdy uda nam się zrezygnować z czegoś np. podczas zakupów.
chipsy i duża cola albo 10zł odłożonych w słoiku...
pomysłów na oszczędzanie jest na pewno o wiele więcej...
jak na przykład planowanie posiłków na miesiąc lub chociaż tydzień, większe a rzadziej zakupy, więc i mniej się wydaje. To też działa, chociaż w styczniu nie udało mi się zliczyć ile w ten sposób zaoszczędziłam. Ale zaoszczędziłam na pewno, skoro w słoiku mam już odłożoną jakąś kwotę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







