To książka, po którą sięgnęłam chyba z próżności, naoglądałam się tych pięknych zdjęć, tych kolorowych wód smakowych w dzbankach, tych pięknych szklanych słoików czy z czego tam się pije i pozazdrościłam!
"Cicha 5" to kolejny zbiór opowiadań, które przeczytałam przed świętami. Jakoś łatwiej mi w tej chwili czytać opowiadania, bo jest to coraz intensywniejszy okres, jest coraz więcej do zrobienia. Dlatego łatwiej mi czytać opowiadania, które mogę czytać gdzieś tam między gotowaniem, myciem okien i strojeniem choinki.
Kto już poznał Kalinę, wie że w jej życiu nic nie może być normalne, poukładane i wszystko się zawsze chrzani!Ale nie tym razem... Cudowne uczucie kwitnie, ona ma pracę, którą bardzo lubi, piecze pyszne ciasteczka i w ogóle jest u niej sielsko, bo z dala od mamy ;)
"I że ci nie odpuszczę" to moje kolejne spotkanie z Joanna Szarańską, choć przyznaję, że zaczęłam od trzeciego tomu tej serii, bo taki dotarł do mnie book tour kiedyś... czas więc było nadrobić zaległości!
Tej książki byłam bardzo ciekawa i trochę jej potrzebowałam, żeby ochłonąć... postawiłam sobie wysoko poprzeczkę: jedna książka świąteczna dziennie to jest sporo nawet jeżeli wyłączyć z tego weekendy. Potrzebowałam czegoś krótszego, czegoś, co nie ciągnie się przez 300 stron, nie dlatego, że mnie to nudzi tylko dlatego że chciałam poznać więcej bohaterów...
"Zakochaj się Julio" to moje kolejne spotkanie z książkami Natalii Sońskiej. Autorka ma dar otulania czytelników historią jak takim ciepłym i puchatym kocem, i trochę jakby wkładała nam w dłoń kubek gorącej kawy, aromatycznej herbaty czy po prostu kakao i sadzała w najwygodniejszym fotelu i snuła te historie!
"Cztery płatki śniegu" to książka, na którą miałam ogromną ochotę już od targów krakowskich - wtedy dostałam od autorki śliczną śnieżynkę i trochę porozmawiałyśmy. Wiedziałam, że tej książki nie mogę sobie odpuścić!
Druga świąteczna recenzja przed Wami, a ja czytam już czwartą książkę o świętach i jestem coraz bardziej zachwycona! Jak miło, że za oknem śnieg... więc jakoś łatwiej się wczuć i poczuć magię świąt! Czujecie już święta?
Lubię zaczynać przygodę z autorem od jego debiutu, żeby mieć możliwość obserwowania jego rozwoju. Zdaję sobie, oczywiście, sprawę z tego, że debiut może być książką słabszą od kolejnych, jednak kiedy zaczynam "znajomość" z autorem od jego piątej książki, a potem wracam do pierwszej to ona z oczywistych względów będzie wydawać się słabsza.