Wiecie, powoli zwalczam swoje uzależnienie od Book Tourów, więc w siłę rośnie uzależnienie od Wyzwań... no na coś cierpieć muszę! Jednak #wyzwanieczytanie jest taką zagadką dla uczestników, że ledwie pozbyłam się dreszczy emocji po pierwszym zadaniu, a już drżę na myśl o kolejnym!