środa, 4 marca 2015

# 2 Jak czyścić lodówkę





Lodówka jest jednym z miejsc, gdzie w zastraszającym tempie rozmnażają się bakterie. Mogą występować nawet w liczbie 8000 kolonii na centymetr kwadratowy! Mogłoby się wydawać, że bakterie nie są w stanie przetrwać w niskiej temperaturze. Niestety, dla większości z nich niska temperatura nie stanowi zagrożenia, mogą rozmnażać się nawet w temperaturze mniejszej niż 00C.W naszych lodówkach największym zagrożeniem są bakterie E. coli, salmonelli oraz listerii. Bakterie te są szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży, osób starszych oraz małych dzieci. Powodują one występowanie zatrucia, zapalenia opon mózgowych, mięśnia sercowego a nawet sepsy.





Jedynym sposobem na ograniczenie rozwoju niebezpiecznych dla zdrowia bakterii jest systematyczne mycie lodówki a także częste przeglądanie znajdujących się w niej produktów.


Mycie lodówki zaczynamy od wyciągnięcia z niej wszystkich produktów.


Do miski z letnią wodą wlewamy płyn do naczyń oraz ½ szklanki octu. Ocet dezynfekuje, usuwa nieprzyjemne zapachy oraz nie pozostawia smug na szklanych półkach lodówki.


Myjemy bardzo dokładnie wnętrze lodówki, następnie wycieramy do sucha (bakterie lubią wilgotne środowisko).


Przed ponownym zapełnieniem lodówki należy przejrzeć wyciągnięte z niej produkty oraz dokładnie umyć pojemniki na żywność, słoiki, puszki.

Nie zapomnijcie umyć lodówki również z zewnątrz! ;)




W tym poście znajdziecie więcej porad dotyczących czystości w lodówce.

wtorek, 3 marca 2015

segregacja nici - bobinki do wydrukowania


Robienie porządków trwa. I na pewno potrwa jeszcze całkiem długo...

Jak zapanować nad ogromną ilością rzeczy? Jak wszystkiego nie wyrzucać, ale jednak się o to nie potykać, nie upychać po kątach, jak zadbać o estetykę?


Na pierwszy ogień poszły nici.

Trzymałam je w koszyku, w koszyku były woreczki, w woreczkach muliny, często splątane...

Haft krzyżykowy pomagał mi się zrelaksować, a mojego męża doprowadzało do szału, że wszędzie natyka się na mulinę... koszyk problemu nie rozwiązał, bo stał przy łóżku w sypialni, w dodatku ciągle coś z niego wypadało...

I tak zrodził się pomysł - bobinki!

Można je kupić w pasmanteriach :)

ale przecież moje porządki nie miały polegać na kupowaniu kolejnych rzeczy.


Najpierw długo szukałam szablonu w sieci - jest ich całe mnóstwo!

Kolorowych jak tęcza, romantycznych w kwiaty, retro, co tylko sobie zamarzysz!


a ja chciałam zwykłe, nierzucające się w oczy...

myślałam o białych, ale jakoś od razu odrzuciłam ten pomysł, bo mnie się białe nie trzyma...

zaraz bym to w czymś utytłała...

z racji ilości potrzebnych bobinek drukowanie kolorowych też mi się nie uśmiechało...




Wydrukowałam kontury, wycięłam, z dwóch stron okleiłam starymi kartkami.

Od razu zaznaczę, że żadna wartościowa książka nie ucierpiała...

skorzystałam z dodatku do kodeksu drogowego, który ważny był parę lat przed moimi narodzinami...

więc był jakieś 30 lat po terminie, kurzył się w piwnicy i postanowiłam tchnąć w niego drugie życie :)

A tak prezentuje się nawinięta na nie mulina:



od razu chętniej się po nią sięga :)

ale w tej wersji nie mogła wrócić do koszyka...

zamarzyło mi się poukładać ją kolorami, więc wygląda to mniej więcej tak:




i w tej wersji spokojnie ląduje na półce

jest wygodnie, ładnie i zawsze wszystko pod ręką!







Gdyby ktoś miał ochotę, mogę się podzielić wzorem do druku :)

poniedziałek, 2 marca 2015

#1 Jak pozbyć się zapachu z lodówki


Jak pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z lodówki? I jak to zrobić nie kupując kolejnego środka za grubą kasę? Najlepsze są sposoby stare, domowe, babcine...

To jeden z nich...

W mojej lodówce mimo mycia utrzymuje się niezbyt przyjemny zapach, nie cierpię tych wszystkich specyfików, które mają okropny, intensywny zapach i jeszcze w dodatku kosztują majątek...

sposób szybki, tani i natychmiastowy, bo cytrynę pewnie masz w domu? i waciki?



wystarczy wycisnąć sok z cytryny na waciki kosmetyczne i na noc zostawić w lodówce.

U mnie już po godzinie zapach był i niebo lepszy :)

piątek, 13 lutego 2015

szybki i prosty prezent na walentynki

Nie każdy uznaje walentynki za święto,  które warto obchodzić.  Mnie ono do szczęścia nie jest potrzebne, ale liczę na to, że mąż poda mi kawę do łóżka :) dlatego ja mam dla niego drobiazg na wieczór. 

 

Wystarczy wydrukować grafikę i przykleić. 

A może lepszy byłby kubek pomalowany farba tablic owa. ...
codziennie można zostawiać nowe wyznanie ;)


I słoik slodkosci. W moim akurat różne herbatki. Ale i na czekoladki się nadaje. Co kto lubi...



Niewielki haft mógłby ozdobić na przykład kartkę.  Niekoniecznie ścianę ;)


Pewnie są i tacy, którzy o walentynki chyba zapominają.  Cóż. .. jak widać nie potrzeba ani wielkich pieniędzy ani dużo czasu. A czasem drobiazgi znaczą o wiele więcej niż wielkie prezenty ;)
Kawa czy śniadanie podane ukochanej osobie to piękny prezent!!! I nic nie kosztuje...

sobota, 7 lutego 2015

Pierwsze postanowienie - oczyszczenie kontaktów


Od pewnego czasu moje życie w dużej mierze składa się z list. Zapisuję niemal wszystko doprowadzając męża do szału! Trudno. Mniej rzeczy muszę pamiętać, kiedy mam listę zakupów, listę rzeczy do zrobienia na kolejny dzień, zaplanowane na tydzień obiady. Mam roczną listę rachunków, spis urodzin moich bliskich, listy prezentów na różne okazje - w dodatku od dwóch lat kupuje prezenty z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, co pozwala mi zaoszczędzić sobie stresu kilka dni przed świętami...

Listy te zwykle robię na skrawkach papieru, wtykam do kalendarza i zaglądam jak muszę, ale postanowiłam, że czas to zmienić. Zrobię sobie ładne tabelki i nadal moim listom nowy wymiar.

Dwie już wiszą na lodowce, dwie trzymam na specjalnej tablicy. Ale to jeszcze nie to, o co mi chodzi :)

Segregator leży w kuchni, która ostatnio wieczorami jest moim centrum dowodzenia.

W segregatorze kolorowe kartki, tabelki, koszulki, wydruki na kolejne 11 miesięcy.

Wszystko pod ręką, uwielbiam wieczorami tam zaglądać, więc i na bieżąco wszystko uzupełniam....

a wśród list postanowienia na najbliższy rok...


12 postanowień, po jednym na każdy miesiąc, choć oczywiście niektóre wprowadzam w życie równocześnie i niekoniecznie przez cały miesiąc...


Też tak macie, że widząc na ulicy znajomą osobę macie ochotę wleźć w krzaki byleby z nią nie rozmawiać?

Mnie się zdarzało. Idiotyzm.

Zawsze potem bluzgałam na siebie w myślach...


Prawda jest taka, że mam na fb całe mnóstwo "znajomych", z którymi nie utrzymuję kontaktu, których znam z jednej imprezy, albo wcale nie chcę mieć ich w znajomych...

Moja książka telefoniczna pęka w szwach, a znaleźć można w niej numery do ludzi, którzy już sto razu zmieniali swój numer, albo od 15 lat na oczy ich nie widziałam!

Teraz już wiecie co zmieniam najpierw...?





Wyczyściłam kontakty na fb.

Usunęłam połowę książki telefonicznej.

Zrezygnowałam z "lubię to" na połowie stron! i czasem sama się dziwiłam jakim cudem trafiło to na tę listę!

Na tablicy ukryłam informację od ludzi, z którymi nie muszę być na bieżąco... i o wiele przyjemniej zaglądać na fb :)


ale to nie wszystko...

te wirtualne spotkania zamieniam na realne!

Dlatego ludzi, których chcę spotykać zaprosiłam na kawę... i na lody... i na gofry... i na ciasto! a co!

Takie spotkania zaliczyłam w styczniu 2, dwa mam już za sobą w lutym.

nie jest to może rewelacja, ale też nie o rekordy chodzi.

Ważne, że spotkałam się z ludźmi, których lubię, było to spotkanie twarzą w twarz, przy pysznej kawie, z plotami...

i że na pewno to powtórzymy!

kolejnym, osobnym ze względu na rozmiar, postanowieniem jest czyszczenie mojego maila. Wstyd przyznać, ale nigdy tego nie robiłam... także dużo roboty mnie czeka!


czwartek, 5 lutego 2015

52 tygodnie oszczędzania i inne minisposoby


Rok oszczędzania

takie jest jedno z moich postanowień.

choć oczywiście miałam problem z wyborem sposobu oszczędzania, bo przecież możliwości jest tak wiele...

najchętniej spróbowałabym wszystkich, ale wszystkiego się nie da, bo na pewno nic by mi z tego nie wyszło...



1. 52 tygodnie w słoiku

W każdym tygodniu roku odłożę kwotę odpowiadającą trwającemu tygodniowi.

w pierwszym 1 zł, w drugim 2 zł, w ostatnim 52 zł.

Po roku będę miała 1378 zł

całkiem niezła kwota...


no ale zbyt dobrze siebie znam i wiem, że pewnie niewiele by z tego wyszło...

więc wydrukowałam listę tygodni, zrobiłam miejsce na datę i kwotę.

i wrzucam tyle ile mogę w danym tygodniu skreślając konkretna kwotę.

Minęło 5 tygodni, a w słoiku jest 200 zł, czyli skreśliłam 52, 51, 50, 24, 23.


2. Zaokrąglone zakupy

Niektóre banki oferują taką usługę automatycznie, niestety u mnie jej nie ma,

dlatego mam zamiar każdą wydaną kwotę zaokrąglać do równych 10 zł. Może nie nazbieram ogromnej sumy, ale na pewno coś się uda odłożyć.


Z tym, że postanowiliśmy kwoty odłożone z zakupów przeznaczać na przyjemności, np. kino.

Od czasu do czasu należy nam się coś od życia, a w ten sposób nie ubędzie z bieżących pieniędzy.


3. Lokata

Ponieważ część pieniędzy mamy na koncie oszczędnościowym, a przez najbliższe trzy miesiące nie powinny być nam potrzebne postanowiliśmy zostawić część na wszelki wypadek, a resztę wpłacić na lokatę, w ten sposób po roku mamy szansę na kilkaset złotych. W grudniu przyda się na prezenty...


4. Zachcianki

Można również odkładać pieniądze, gdy uda nam się zrezygnować z czegoś np. podczas zakupów.

chipsy i duża cola albo 10zł odłożonych w słoiku...



pomysłów na oszczędzanie jest na pewno o wiele więcej...

jak na przykład planowanie posiłków na miesiąc lub chociaż tydzień, większe a rzadziej zakupy, więc i mniej się wydaje. To też działa, chociaż w styczniu nie udało mi się zliczyć ile w ten sposób zaoszczędziłam. Ale zaoszczędziłam na pewno, skoro w słoiku mam już odłożoną jakąś kwotę :)

środa, 21 stycznia 2015

wyzwanie czytelnicze 2014 - podsumowanie


Dlaczego czas na podsumowania jest w grudniu, a na postanowienia w styczniu?! Nuda! Moje postanowienie zeszłoroczne było marcowe i dotyczyło ilości przeczytanych książek.

Z dumą mogę stwierdzić, że nie tylko udało mi się przeczytać 52 książki, czyli tyle ile tygodni miał zeszły rok, ale nawet o kilka więcej! Myślę, że znacznie podnioslam statystyki Polaków...

ale robienie postanowień pierwszego stycznia jakoś nigdy mi nie wychodzi - może dlatego że z góry zakładam, że nie uda mi się ich dotrzymać...

dlatego w tym roku o postanowieniach i planach pomyślałam w połowie stycznia... ale o tym innym razem, najpierw podsumuję postanowienie czytelnicze 2014



1. Chirurg – Tess Gerritsen

2. Skalpel – Tess Gerritsen

3. Grzesznik – Tess Gerritsen

4. Sobowtór – Tess Gerritsen

5. Autopsja – Tess Gerritsen

6. Klub Mefista – Tess Gerritsen

7. Mumia – Tess Gerritsen

8. Dolina Umarłych – Tess Gerritsen

9. Milcząca dziewczyna – Tess Gerritsen

10. Ostatni, który umrze – Tess Gerritsen

11. Bez odwrotu – Tess Gerritsen

12. Ciało – Tess Gerritsen

13. Dawca – Tess Gerritsen

14. Nosiciel – Tess Gerritsen

15. Ogród kości – Tess Gerritsen

16. Śladem zbrodni – Tess Gerritsen

17. Klub Matek Swatek. Operacja Londyn.

18. Urlop nad morzem – Agnieszka Pietrzyk

19. Dziewczynka, która widziała zbyt wiele – Małgorzata Warda

20. Przekład dowolny - Cygler

21. Makatka – Grochola i Szelągowska

22. Wakacje od życia – A. Topornicka

23. Pierwsza osoba liczby mnogiej – A. Topornicka

24. Dwie Anny – Halina Kowalczuk

25. Telefony do przyjaciela – Anna Łacina

26. Droga po dziecko - Sinead Moriarty

27. Dobre geny – Hanna Cygler

28. Zastępczy mąż - Chmielewska

29. Oczarowana

30. Powtórka z morderstwa – Szwaja

31. Niebieskie migdały

32. Moje życie od teraz - Jessica Verdi

33. Wszystko dla Ciebie

34. Tak blisko

35. Przytul mnie

36. Namaluj mi słońce – Gabriela Gargaś

37. Słomiana wdowa – Iwona Czarkowska

38. Kobieta do zadań specjalnych – Iwona Czarkowska

39. macocha – Alicja malinowska

40. Tajemnica Pani Ming – Schmitt

41. Wszystko z miłości – Roma Ligocka

42. jedna za wszystkie / Kathy Cano-Murillo

43. Urlop nad morzem – Agnieszka Pietrzyk

44. Czekając na anioły / Cathy Glass

45. Powiedz, że mnie kochasz

46. Stefa cienia – Wiktoria Zender

47. Strefa światła – Wiktoria Zender

48. Jak w życiu – Barbara Bursztynowicz

49. Przebudzenie - katarzyna Zyskowska-Ignaciak

50. Żony na pokaz

51. Kolor bursztynu- Hanna Cygler

52. Zobaczyć tęczę

53. Szczęściarz- N. Sparks

54. Miłość i nieprzespane noce

55. Prawo krwi - Gerritsen

56. W plątaninie uczuć

57. Osaczona - Tess Gerritsen

58. Kudłata

59. List w butelce - sparks

60. PLL. Tajemnice Ali

61. Czego pragnie Maryla?

62. Kobiety z sąsiedztwa


Chyba jestem z siebie dumna... wyruszam na poszukiwanie wyzwania czytelniczego 2015 :)


środa, 24 września 2014

Makaron z kuleczkami mięsnymi w sosie pomidorowym

mięso mielone 0,5kg
jajko 1szt.
bułka tarta 3 łyżki
pieprz i sól
oliwa z oliwek/ olej 3 łyżki
sos pomidorowy

Mięso mielone wymieszać z jajkiem, bułką tartą, przyprawić solą i pieprzem.
Uformować małe kuleczki.











Usmażyć kuleczki mięsne na rozgrzanej patelni, po czym wrzucić do gotowego sosu pomidorowego.












Podawać z makaronem.

Sos pomidorowy do wszystkiego.

cebula 1szt.
czosnek 1 duży ząbek
oliwa z oliwek/ olej 2 łyżki
pomidory 1kg/ pomidory w puszce / przecier pomidorowy
oregano
bazylia
cukier ok. 2 łyżeczki
pieprz, sól

Cebulę posiekać i zeszklić na rozgrzanym oleju, dodać przeciśnięty czosnek.
Pomidory obrać ze skóry, pokroić w kostkę i dodać do zeszklonej cebuli.
Dusić na małym ogniu aż pomidory zmiękną, następnie zmiksować blenderem na gładki sos.
Dodając przecier pomidorowy ułatwiamy sobie pracę - nie musimy przecierać pomidorów.
Powstały sos doprawić oregano, bazylią (zioła mogą być zarówno świeże jak i suszone), cukrem, pieprzem oraz solą.
Gotowy sos można przez parę dni przechowywać w lodówce.

Podział mięsa wieprzowego i wołowego.

Rozpoczynając samodzielne prowadzenie domu, w tym także kuchni pojawiły się podstawowe, a nieraz śmieszne problemy.
Jeden z nich pojawił sie w sklepie mięsnym. Zazwyczaj mięso kupowałam z pobliskich sklepach typu "Lidl" czy "Biedronka".
Lodówki ww sklepów wypełnione są porcjowanym mięsem pięknie pokrojonym, opisanym.
Wchodząc do zwykłego sklepu mięsnego nie miałam pojęcia jaki kawałek mięsa na jaką potrawę zakupić.
Chcąc uniknąć częstych telefonów do mamy czy babci z wołaniem o pomoc, zrobiłam proste notatki na temat podziału mięsa.

WIEPRZOWINA
Podgardle
Podgardle nadaje się do wytopienia na smalec, jako dodatek do jarzyn gotowanych, a zwłaszcza kapusty, do bigosu oraz do gotowania, peklowania i wędzenia np. Do pasztetu.
Słonina
Płat słoninowy wykorzystywany jest jako drobny tłuszcz na smalec i do zasolenia.
Karkówka
Karkówka nadaje się do duszenia, smażenia na steki, kotlety mielone, do gotowania po upeklowaniu na pieczeń oraz kiełbasy.
Mostek
Nadaje się do smażenia i duszenia.
Schab
Schab przeznacza się do pieczenia i smażenia. Doskonały na kotlety schabowe, schab pieczony i na pieczeń duszoną.
Polędwica
Polędwicę przeznacza się na befsztyki, bryzole, filety saute, befsztyki po tatarsku i boeuf Strogonow. Jest to ponadto idealne mięso do smażenia i grillowania.
Żeberka 
Żeberka nadają się do gotowania przed lub po zapeklowaniu - żeberka gotowane, do duszenia na żeberka duszone.
Boczek
Boczek przeznacza się do gotowania, pieczenia lub duszenia na surowo lub po zapeklowaniu, do zapiekania.
Łopatka 
Łopatkę przeznacza się do duszenia - na pieczeń duszoną, zrazy, do pieczenia, do gotowania jako mięso peklowane gotowane oraz na wyroby z masy mielonej. Łopatka ma podobne zastosowanie, jak karkówka, czyli na pieczeń, kotlety mielone, stek.
Szynka
Nadaje się do smażenia na sznycle, bryzole, filety, do duszenia na zrazy, do pieczenia na pieczeń. Do duszenia na pieczeń lub zrazy.
Nogi
Używane są na galarety mięsne, do gotowania - nóżki z wody, jako dodatek do mięs duszonych, do pasztetu i marynaty.
WOŁOWINA
Karkówka
Karkówka nadaje się na mięso na rosół, peklówkę gotowaną, na masy mielone, na mięso do smażenia i grillowania.
Szponder
Szponder nadaje się do gotowania, smażenia i grillowania.
Mostek
Mostek nadaje się do gotowania, na sztukę mięsa i do duszenia w małych kawałkach.
Antrykot
Antrykot przeznacza się na pieczeń duszoną, befsztyki, zrazy bite, antrykot smażony z kostką, sztukę mięsa i gulasz.
Polędwica
Polędwicę przeznacza się na befsztyki, bryzole, filety saute, befsztyki po tatarsku i boeuf strogonow. Jest to ponadto idealne mięso do smażenia i grillowania.
Żeberka
Żeberka nadają się do gotowania przed lub po zapeklowaniu - żeberka gotowane, do duszenia na żeberka duszone.
Łopatka
Grube kawałki mięsa z łopatki nadają się na pieczenie duszone. Mięśnie płytkie z łopatki nadają się na pieczeń zawijaną, zrazy, gulasz, mięso mielone.
Udziec
Mięso do pieczenia, gotowania i duszenia.
Pręga (Goleń)
Goleń nadaje się na sztukę mięsa, do duszenia, na gulasz i masę mieloną.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...