Dziś już pewnie plany obiadowe macie, co więcej jesteście w trakcie przygotowywania, ale może na poniedziałek szukacie pomysłu? Lubię takie dania, które robią się same, czyli nie trzeba nad nimi cały czas stać! Taka właśnie jest ta zapiekanka! Chcecie spróbować?
Nie będę dłużej czarować, od razu przepis:
Zapiekanka ziemniaczana z kiełbasą
Składniki:
- 10 ziemniaków
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 400 g kiełbasy
- 300 g startego żółtego sera
- 2/3 szklanki jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- olej
- sól, pieprz, majeranek
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 400 g kiełbasy
- 300 g startego żółtego sera
- 2/3 szklanki jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- olej
- sól, pieprz, majeranek
Ziemniaki
obrać i pokroić w talarki o grubości około pół centymetra. Gotować w osolonej
wodzie aż trochę zmiękną.
Cebulę
i czosnek drobno posiekać i zeszklić lekko na patelni. Kiełbasę pokroić w plasterki
i dorzucić do cebuli. Całość lekko podsmażyć i zdjąć z ognia.
Ścianki naczynia żaroodpornego wysmarować olejem i ułożyć na dnie pierwszą warstwę ziemniaków (na co zużywamy 1/3 wszystkich talarków). Wykładamy na to połowę podsmażonej kiełbasy. Posypujemy serem. Układamy drugą warstwę ziemniaków i resztę kiełbasy. Następna warstwa to starty ser. Na wierzch kładziemy ostatnią porcję ziemniaków.
Całość zalewamy jogurtem wymieszanym z jajkiem i doprawionym solą, pieprzem oraz majerankiem. Całość przykrywamy ostatnią warstwą sera.
Zapiekamy pod przykryciem w temperaturze 175 st. przez około 20 minut.
Ścianki naczynia żaroodpornego wysmarować olejem i ułożyć na dnie pierwszą warstwę ziemniaków (na co zużywamy 1/3 wszystkich talarków). Wykładamy na to połowę podsmażonej kiełbasy. Posypujemy serem. Układamy drugą warstwę ziemniaków i resztę kiełbasy. Następna warstwa to starty ser. Na wierzch kładziemy ostatnią porcję ziemniaków.
Całość zalewamy jogurtem wymieszanym z jajkiem i doprawionym solą, pieprzem oraz majerankiem. Całość przykrywamy ostatnią warstwą sera.
Zapiekamy pod przykryciem w temperaturze 175 st. przez około 20 minut.
Nie jest to może obiad w kwadrans, bo jednak jest trochę krojenia, podsmażania i gotowania, ale jest naprawdę dobra. No i to zawsze jakiś nowy obiad na stole.
Aż nabrałam na nią ochoty!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każde Twoje słowo...