Strony

czwartek, 24 grudnia 2015

Czy byłam grzeczną dziewczynką w tym roku...

Kochani, czas prezentów!

Wspominałam już, że kupiłam ich całą masę...

Poniżej nasza choinka, pierwsza ubierana przez Dziecia. Dobrze, że mamy plastykowe bombki ;)

Kilku prezentów już pod nią brakuje, bo niektóre musiały dotrzeć wcześniej do grzecznych Dzieci.

Tak to wygląda u mnie - do zdjęcia. Teraz paczki czekają już w dwóch skrzyniach, gotowe wyruszyć jutro pod odpowiednie choinki!





Ale okazuje się, że i ja byłam chyba grzeczna w tym roku...
Pierwsza przyszła taka piękna paczka... Musicie mi uwierzyć na słowo, żal było rozrywać ten papier... ale byłam tak ciekawa jak wygląda zawartość, że szybko sobie z nim poradziłam...



 A w środku....MASZKIETNIK! Maszkietnik służy do przechowywania maszkietów. Wiecie, co to są maszkiety? Czy oprócz męża, szwagra i ich bliskich mam również Was wyedukować? Mam wykształcenie pedagogiczne to chyba dam sobie radę jakby coś...




W maszkietniku można schować na przykład kawałek serniczka, który jakimś cudem uniknął odkurzacza słodyczowego jakim jest mój mąż...



Maszkietnik dotarł do mnie od Agnieszki z Happy Place. Dziękuję bardzo! W rzeczywistości jest jeszcze piękniejszy!!!




Kolejnym cudnym prezentem są dwa plakaty od Agaty z D jak Design!
Wiadomo, że na punkcie kawy mam odchyły totalne, jestem typowym okazem Kawopija :) więc jak tylko plakaty dotarły od razu jeden z nich wylądował nad stołem! Drugi miałam zamiar podarować siostrze, bo planuje remont swojej kuchni... ale jak go zobaczyłam to nie wiem, czy będę umiała się z nim rozstać...


Prawda, że boski?!?! Moja przyjaciółka od razu oszalała z zazdrości :)
Wygrałam zestaw parapetówkowy, jeśli chcecie zobaczyć drugi plakat, bo niestety nie mam zdjęcia.
Dziękuję bardzo bardzo! Przepiękny prezent. Siedzę i patrzę i nie mogę oczu oderwać!

I paczka trzecia, dzisiejsza. Lampioniki od Ushii z Ushiilandii! Prawda, że słodkie?
Co prawda nie zapłonął w nich jeszcze płomień, ale niebawem się to zmieni. Na razie zdjęcie "zgaszone". Nie miałam czasu, a koniecznie chciałam Wam pokazać, jakie są śliczne....



Wędruje do mnie jeszcze jedna paczka, więc na pewno się pochwalę :)
Nie mogłam się powstrzymać, musiałam Wam to wszystko pokazać...


A jutro... mam w planach pokazać Wam co zrobiłam w prezencie dla pięciolatki... Długo się gryzłam, czy taki prezent się jej spodoba... może do jutra już będę wiedziała, czy choć rzuciła na niego okiem - dam znać.




Chciałabym Wam życzyć spokojnych,
rodzinnych i ciepłych świąt!
Pełnych smakołyków, prezentów, miłości, lenistwa,
czasu dla siebie i bliskich.

Kaśka



Dziękuję Wam, że do mnie zaglądacie.


Aaaa, kto do Was przychodzi z prezentami? Dzieciątko, Gwiazdor, Mikołaj?
Zdradzicie mi? A może dodacie z jakich okolic jesteście...? To nazewnictwo zawsze mnie ciekawi...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo...