Strony

wtorek, 8 września 2015

bransoletkowe love


Bransoletki wciągnęły mnie tak bardzo, że przez jakiś czas nic innego nie robiłam. 
Niektóre doczekały się naszyjników do kompletu, jeszcze tylko na kolczyki nie znalazłam sposobu. 
I nie spieszy mi się, bo kolczyki wyjątkowo kuszące są dla mojego synka, także mogłabym stracić uszy... 

Niektórymi jednak muszę się Wam pochwalić...
















A teraz zakopana jestem po uszy w Myszce Miki. 
Ale na razie to tajemnica... choć może jej rąbka uchylę już niebawem, niech no tylko dorwę drukarkę i skończę kilka rzeczy...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo...