Strony

poniedziałek, 5 lutego 2018

"Gwiazdor" Laurelin Paige, Sierra Simone

Ewa przeczytała książkę w kilka godzin, ale... nie była to typowa książka. A specyficzna lektura nie jest dla każdego... jeśli nadmiar seksu Ci przeszkadza to nie czytaj dalej... ;)



Kasia przywiozła mi kilka książek i bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam "kuszącą" okładkę z umięśnionym mężczyzną. W sumie lubię romanse zahaczające o erotyki. No ale takiej treści się nie spodziewałam... 
Po przeczytaniu opisu na okładce widziałam teoretycznie, czego mogę się spodziewać. No bo przecież historia o gwiazdach świata porno na pewno będzie obfitowała w gorące i niegrzeczne sceny! Jednak przerosły moje oczekiwania. 

Ale zacznę od początku. A właściwie od końca. 
Słowa od autorek powinny znaleźć się na początku książki - byłyby ostrzeżeniem, że porno nie będzie w książce tylko tłem. Mam wrażenie, że jest ono głównym wątkiem, swego rodzaju bohaterem. 
                 

No ale o co chodzi? 

Mamy supergwiazdę heteroporno, czyli Logana O'Toola i młodziutką Devi Dare, która - poza jedną sceną trójkąta ze wspomnianym gwiazdorem - postanowiła zająć się lesbijskim porno. Oczywiste oboje nie mogą o sobie zapomnieć - a ten wspólny film kręcili trzy lata temu! 
Logan porzucony przez swoją dziewczynę (a jednocześnie koleżankę po fachu) liże rany i spotyka dziewczynę ze swoich fantazji, czyli Devi. Wymyśla sposób, by się do niej zbliżyć -proponuje jej wspólną produkcję filmu erotycznego. Oczywiście bohaterowie już są w sobie zakochani. Ostry seks tylko utwierdza ich w tym. No i powiem Wam szczerze, że czytając o (przepraszam pruderyjne osoby, ale inaczej nie mogę Wam przybliżyć, o co mi chodzi) lizaniu cipki i brandzlowaniu się momentami miałam dość. Ale czytałam. Wierzyłam w jakąś "głębszą" historię. Ok, poznałam trochę sexbiznes, ale czy o to chodziło w książce? 

Zdradzę Wam, że jedna z naszych pornogwiazdek ma dość i w końcu dochodzi (niefortunnie dobrane słowo chyba...) do wniosku, że jednak przeszkadza jej, że partner uprawia seks z innymi... Noooo też mi odkrycie... 
Ale czy oboje tak uważają? Czy wycofają się z "ukochanej pracy", jak często nazywają kręcenie porno? Co zwycięży: miłość, seks czy chęć pogłębiania wiedzy? 
Kiedy już czułam, że w książce na boczny plan schodzi gra w filmach erotycznych (swoją drogą dzięki autorkom dowiedziałam się, jak można te filmy porno klasyfikować!) i zaczyna się historia dwojga zakochanych ludzi okazuje się, że nie do końca można porzucić ten fach... 

Czy polecam? Nie wiem... Jeśli kogoś nie zniechęcają opisy, (przepraszam) pieprzenia na prawo i lewo to może sięgnąć. Jeśli ktoś chce przeczytać coś niegrzecznego to tu się nie zawiedzie-dużo seksu ale chyba... mało treści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo...