Strony

piątek, 1 grudnia 2017

"Przebaczenie" Vi Keeland

Co czeka nas w finale bestsellerowej trylogii najlepszych romansów sportowych? 

                         Znalezione obrazy dla zapytania fighter keeland
Ostatnia część MMA FIGHTER to opowieść o przelotnie poznanym wcześniej synu senatora Knighta. Jax chce odciąć się od ojca, który okazał się być kłamcą. Ucieka w świat pracy i walk MMA. Publicznie znany jest jako uprzejmy i idealny mężczyzna. Wcześniej nie zdecydował się na zawodowe uczestnictwo w walkach w klatce tylko po to, żeby nie narazić na szwank reputacji ojca. Jednak gdy okazuje się, że senator ma nieślubne dziecko i nie do końca czyste sumienie Jax zaczyna żałować swojej decyzji. 

Jego firma odnosi sukcesy i przejmuje kolejne interesy. Ostatnio wybór pada na sieć siłowni specjalizujących się w sportach walki. Tam Jax poznaje córkę legendarnego zawodnika "Sainta". Lily jest jednak po trudnym rozstaniu z kolegą, z którym wspólnie pracują w klubie MMA. Reed jednak nie do końca przyjął do wiadomości decyzję o rozstaniu z Lily. Czy osaczona dziewczyna zdecyduje się na randki z przystojnym i czarującym Jaxem? 

Myślę, że nie macie co do tego wątpliwości... Dość szybko przestanie im wystarczać trzymanie się za ręce i przejdą do gorętszych spraw. Kulturalny Jax w łóżku okazuje swoją prawdziwą naturę - nieszczedzącego sprośnych słów playboya. Pikantne sceny znowu wydają mi się być znajome - mam wrażenie, że autorka kolejny raz powieliła scenariusz pikantnych chwil z poprzednich części. 

Jednak książki Vi Keeland to nie tylko romans. Autorka przedstawia nam problem zaborczego i nieradzącego sobie z rozstaniem byłego partnera Lily. Przez niego też sielankowy związek Jaxa i Lily rozpada się. 

Kto tak naprawdę zawinił? Czy Jax odegra się na rywalu? I jaką rolę w tym wszystkim ma przyrodni brat Jaxa, którego poznaliśmy w przedniej części? Czy "Przebaczenie" przyniesie bohaterom ulgę? 

Książki Vi Keeland czyta się bardzo dobrze. Pikantne sceny wywołują rumieniec, jednak - jak już wspomniałam - nie zaskakują. Czy polecam przeczytać cała trylogię? Myślę, że tak. Każda zawiera osobną historię delikatnie powiązaną osobami ze świata MMA poznanymi w poprzednich częściach. 

Na zainteresowanie zasługują też okładki serii - moim zdaniem bardzo ładne, utrzymane w podobnej konwencji. No i przedstawiające umięśnionych mężczyzn, dzięki czemu możemy wyobrazić sobie głównego bohatera!

Za zaufanie i możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu
                            Wydawnictwo Kobiece

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo...