Strony

niedziela, 17 września 2017

Ruda Ewka gotuje, czyli jak zrobić krokiety?

Dobra, nigdy nie robiłam krokietów, ale tak sobie myślę, że chyba czas najwyższy! Szczególnie, że jak Ewka o tym pisze to wygląda to na całkiem proste... chyba mam plan obiadowy na najbliższy tydzień ;)


Byłam ostatnio z synem na zakupach. Kiedy kupowałam pieczywo on podbiegł do stoiska mięsnego i zaczął wybierać szyneczkę, ale jego uwagę przykuło coś jeszcze.
-Mamusiu, jeszcze tego paluszka! – no i byłam pewna, że chodzi o jakąś parówkę. Ale nie! Moje dziecię uparcie wpatrywało się w krokieta. Dostał, zjadł a ja uznałam, że przecież można zrobić krokiety. Zwłaszcza, że i ja uwielbiam!

No to do dzieła. Dziecię do przedszkola, matka do kuchni ;)

Za krokiety z mięsem najlepiej zabrać się…po rosole. Już mówię o co mi chodzi. Na czym gotujemy rosół? Na mięsie i warzywach. Z czego robimy farsz do krokietów? Z mięsa i warzyw. No to już wiecie o co mi chodzi? Do niedzielnego rosołu dodałam więcej mięsa i na drugi dzień przemieliłam w maszynce – mięso, marchewki, pietruszki i dobrze opłukaną kapustę kiszoną (opłukana bo moje dziecię nie lubi kapusty i chciałam żeby smak był mniej wyczuwalny).
Od czego zaczynamy? Od naleśników.


Składniki miksujemy, dajemy ciastu chwilę odpocząć i smażymy. Powiem Wam, że ja dolewałam więcej wody bo ciągle ciasto wydawało mi się za gęste. Dzięki jajku naleśniki będą bardziej elastyczne i nie powinny pękać przy zwijaniu (teoretycznie, moje niestety trochę popękały, ale w niczym to nie przeszkodziło). Możecie też zrobić wersję mąka-woda/mleko i też powinno być ok.


Kiedy naleśniki już stygną zabieramy się za farsz – mielimy mięso w maszynce dodając przyprawy, ugotowane warzywa itp. Smak dopasujcie do swoich preferencji.

                            
Co dalej? Zwijanie… Możecie oczywiście z jednego naleśnika zrobić jednego krokieta. Możecie też spróbować inną metodę.
Układacie naleśniki obok siebie tak,żeby ich brzegi na siebie zachodziły. Na środek nakładacie farsz i… Zawijacie całą długość. Później kroicie – możecie sami zdecydować o wielkości.
Panierowanie – jajko – bułka tarta – patelnia.


Nie będę próbować mówić Wam, że robienie krokietów to szybka sprawa. Trochę trzeba przy patelni postać. Ale warto. Jeśli chcecie zrobić inne krokiety – droga wolna! Ja uwielbiam krokiety ze szpinakiem i serem feta (i sporo czosnku;) ), z kapustą i grzybami czy z farszem takim jak do ruskich pierogów. Ograniczają Was kubki smakowe tylko.

U mnie w domu krokiety gościły na stole zawsze na Sylwestra – barszczyk i krokiety były stałym punktem spotkań rodziców ze znajomymi. Polecam Wam to jako danie gorące na różnego rodzaju przyjęcia. Gotowe krokiety możecie odgrzać w mikrofalówce lub w piekarniku.  No i możecie je też zamrozić żeby w razie braku pomysłu na kolację wyciągnąć i rozmrozić.
Smacznego! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo...