Strony

sobota, 3 września 2016

Czy to o Twoich pragnieniach? - "Anatomia uległości" Augusta Docher

Moje nałogi? Kawa. Książki. Book Toury. Oto kolejna książka, która dotarła do mnie dzięki tej akcji... "Anatomia uległości" Augusty Docher i zabawa organizowana przez Stan:Zaczytany!




Mój mąż zazwyczaj nie komentuje kolejnych książek, które czytam i zostawiam na wierzchu, ale wystarczy, że na okładce pojawi się odrobina nagości i natychmiast ma bardzo dużo do powiedzenia... Chyba łaskawie pozwolę mu jakąś przeczytać ;)

Zanim dotarła do mnie książka słyszałam różne opinie zarówno na jej temat, jak i autorki - tym bardziej chciałam przekonać się jak jest naprawdę! A i autorka jest z okolic, gdzie spędziłam kilka lat życia - wiecie, taki autor z sąsiedztwa! 
Książka dotarła i lekko przeraziła mnie swoją objętością! Szkoda, że przy takiej ilości stron nie została wydana w odrobinę większym formacie - na pewno wygodniej by się czytało. Plus wielki za brak błędów! 
Ale przejdźmy do treści...
Na początku: zachwyt! W końcu to kobieta jest górą, to ona wybiera sobie samca, wykorzystuje go i porzuca... no, tego mi brakowało! 
Później: zakład facetów, że jeden z nich ją uwiedzie, rozkocha i porzuci zanim ona to zrobi - jeszcze lepiej! Zakłady to jest to, co lubię ;)
Ale... potem się okazuje, że to jednak wcale nie tak... 

To historia Melanii i Adama. Mają mniej więcej po 30 lat, są oddani karierze, a ich znajomości z płcią przeciwną są raczej luźne, mają dostarczać rozrywki i przyjemności. Nie ma mowy o stałości. 
Melania spotyka się tylko z przystojnymi i młodszymi mężczyznami, których porzuca gdy tylko zaczynają myśleć o stałym związku. 
Adam z kolei niedawno się przeprowadził i z dawnym znajomym obserwują w knajpie Melanię i jej chłoptasia... Cóż, dawny znajomy dostał od niej kosza, a przy alkoholu faceci mają dziwne pomysły, więc zakładają się, że Adam uwiedzie Melanię i sam ją porzuci... czy mu się uda?
To książka o poznawaniu siebie, o ukrytych pragnieniach... o walce o uczucia, szczęście, miłość. 
Nie wiem, czy to po prostu książka erotyczna, bo sporo w niej uczuć, problemów, przemyśleń. 
Być może właśnie w tej książce znajduje się wszystko to, o czym myślimy albo marzymy, a nie mamy odwagi powiedzieć tego głośno... kto wie...

Książkę dostałam w piątek, w poniedziałek napisałam do Oli z prośbą o adres kolejnej osoby i w odpowiedzi dostałam: NIE ŻARTUJ, JUŻ?!
Ano już, spędziłam z tą książką weekend i całkiem było fajnie...
czytaliście?
To blog autorki - jeśli macie ochotę poczytać książkę to zapraszam!

Książkę czytali:


a tak wyruszyła w świat!



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Oli ze Stan:Zaczytany

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde Twoje słowo...